Lekarze
Jeden lekarz z drugim doktorem
Robią mieszanki wybuchowe
Jeden drugiemu przysięgę złożył
Że o tym niecnym planie nikt się nie dowie
To nic że do tego planu wciągneli dzieci
To nic że robią z nich przetwory
Traktują ludzkość jak zwykłe śmieci
A teraz chodzą po świecie potwory
Chowają się w cieniu w tunelach i mroku
Boją się swą twarz pokazać światu
Gdyby nie laboratoryjna moc obłoku
Nie byłoby tematu
Zniszczyli im życie zabili istnienia
Dla własnej chciwości i swoich celów
Nie jeden do tej pory ich błędy powiela
Lekarzy jest mnóstwo a tych prawdziwych
Niewielu
By Alex
(prywatnie nie lubię lekarzy)
Robią mieszanki wybuchowe
Jeden drugiemu przysięgę złożył
Że o tym niecnym planie nikt się nie dowie
To nic że do tego planu wciągneli dzieci
To nic że robią z nich przetwory
Traktują ludzkość jak zwykłe śmieci
A teraz chodzą po świecie potwory
Chowają się w cieniu w tunelach i mroku
Boją się swą twarz pokazać światu
Gdyby nie laboratoryjna moc obłoku
Nie byłoby tematu
Zniszczyli im życie zabili istnienia
Dla własnej chciwości i swoich celów
Nie jeden do tej pory ich błędy powiela
Lekarzy jest mnóstwo a tych prawdziwych
Niewielu
By Alex
(prywatnie nie lubię lekarzy)
Komentarze
Prześlij komentarz